Jak zwiedzić Berlin w jeden dzień?

25 KWIETNIA 2016, PRZYGODA, 1939
 
     

Jeśli wybierasz się do Berlina - to koniecznie przeczytaj ten artykuł. Jeśli się nie wybierasz - to szybko napraw swój błąd. Jednodniowa wycieczka to niewielki koszt a super przygoda. Możesz nie lubić Niemców, ale Berlin trzeba odwiedzić.

Jestem miłośnikiem krótkich, tanich, intensywnych wycieczek. Oczywiście, długie wyjazdy mają inne plusy, jednak ta forma jest dostępna praktycznie na każdą kieszeń. Wszystko zaczyna się od wyboru transportu. Na wycieczkę do Berlina pojechałem z Wrocławia Polskim Busem, a bilety udało mi się kupić za 45zł w obie strony. Druga bardzo ważna kwestia, która mocno wpływa na koszt wycieczki to wyżywienie. Ja oparłem się głównie na własnym jedzeniu. Do plecaka zabrałem butelkę wody, kilka kanapek i pudełko z dobrze znaną sałatką ryż, kurczak, ananas, kukurydza. I trzecia, najważniejsza, plan wycieczki i o tym chciałbym powiedzieć kilka słów.

Jeżeli planujesz zwiedzać Berlin to świetnie trafiłeś. W artykule umieszczam, najlepsze moim zdaniem miejsca warte zobaczenia w Berlinie. Wszystko uporządkowałem w spójny plan jednodniowej wycieczki. A jeżeli wybierasz się do Berlina to możliwe, że szukasz również tam noclegu. Mam dla Ciebie kupon o wartości 100zł na nocleg w dowolnym miejscu na świecie. Aby skorzystać z niego należy się zarejestrować używając tego linka

Polski Bus zatrzymuje się na lotnisku Schonefeld oraz na typowym dworcu autobusów Zentraler Omnibusbahnhof (ZOB). Ja polecam wysiąść na ostatnim przystanku. Ponoć można dojechać z lotniska komunikacją podmiejską szybciej niż PolskiBus pokonuje tę trasę ale jest to różnica kilku minut, a dla osoby, która pierwszy raz jest w mieście może okazać się to bardzo problematyczne. Autokar przyjeżdża na dworzec ZOB w okolicy 7 rano, w momencie gdy miasto budzi się dopiero do życia, a odjeżdża z powrotem o 18 50. Mamy cały dzień na zwiedzanie. Dworzec ZOB jest początkiem naszej wycieczki.

Po wyjściu z autokaru mamy dwie opcje, albo idziemy od razu na metro albo kierujemy się na ulicę Kantstrasse. Osobiście wybrałem spacer i poznanie również tej strony Berlina. W przejściu podziemnym Kantstrasse/Messedamm przywitają nas miejscowi kloszardzi i odrażający zapach. Nie tak miał wyglądać pierwszy kontakt z metropolią. Idąc Kantstrasse mijamy wiele ciekawych budynków, sklepów i między innymi MC Donald (przy skrzyżowaniu z Wilmersdorfer Strasse) do którego możemy udać się na poranną kawę i toaletę (kod wc 1618).

Na końcu ulicy Kantstrasse znajdziemy bardzo ładny plac z m.in. kościołem pamięci Cesarza Wilhelma i centrum handlowym Europa Center. Gdy zwiedzimy całą okolice to wracamy się na Kantstrasse na stację Zoologischer Garten. Moim punktem obowiązkowym był #liedownchallenge dlatego stąd udałem się na dworzec główny PKP. Jest to też najszybsza droga do Bramy Brandenburskiej, która jest kolejnym przystankiem w wycieczce. Warto się tam udać tak wcześnie, żeby uniknąć tłumów. Kupujemy bilet dobowy (ważny do 3 w nocy) w automacie (który ma polskie menu) za 7euro na strefę A i B, dalej nie jest nam potrzebne. Co ważne automat przyjmuje nominały do 20euro więc ewentualnie wcześniej trzeba rozmienić pieniądze. Wsiadamy w metro S5, S7. Wszystkie przystanki, kierunki można łatwo odczytać z mapek na każdej stacji lub na stronie przewoźnika.

Berliński dworzec ma trzy poziomy, jest nowoczesny, przyjazny podróżnikom ale jest tylko dworcem. Więc szybko udajemy się na metro U55 lub robimy mały spacerek do Bramy Brandenburskiej. Jest to część bardzo istotnej historii Europy i ominąć ją to byłoby niedopatrzenie. Polecam wybrać spacer kładką łączącą dworzec z terenami Bundestagu, który można zwiedzić przy okazji, a są tam ciekawe budynki niemieckiej władzy.

Następnie kierujemy się wzdłuż alei Unter den Linden, jednej z głównych berlińskich arterii. Jest to niezwykle ciekawy fragment wycieczki i warto zajrzeć co kryje miasto za głównymi budynkami i odbić czasami w bok. Idąc cały czas główną drogą kierujemy się w stronę Aleksander Platz. Po drodze warto zwiedzić lewą część wyspy muzeów (m.in. Katedra Berlińska). A na samym placu znajduje się m.in. słynna wieża telewizyjna lub dla fanów zakupów sklep Primark. Warto też zwiedzić uliczki dookoła i np. udać się na pyszną tortille za jedyne 2euro na Munzstrasse (tam również są ciekawe sklepy m.in. Monki i Urban Outfitters). W zależności ile czasu nam zostało na Aleksanderplatz wsiadamy w metro U2 lub kierujemy się ulicą Otto-Braun w kierunku Potsdamer Platz. Warto udać się pieszo i zwiedzić m.in. Rotes Rathaus a idąc dalej Grunerstrasse i Leipziger Strasse m.in Nikolaikirche oraz plac przed Konzerthaus Berlin.

Potsdamer Platz to kawał historii. To tutaj znajdują się resztki Muru Berlińskiego i wiele tablic upamiętniających tamte wydarzenia. Również tutaj znajdziemy kolejne bardzo fajne centrum handlowe Mall of Berlin (dla fanów zakupów). A wśród biurowców polecam zajrzeć do Sony Center. Ogólnie to bardzo ciekawe miejsce i krążąc między uliczkami można trafić na różne atrakcje m.in. Pomnik Pomordowanych Żydów Europy.

Gdy zwiedzimy wszystkie interesujące miejsca dookoła, ponownie oceniamy nasze siły i czas. Można złapać U2 i wrócić na Zoologisher Garten lub pod sam dworzec ZOB (podjeżdżając od drugiej strony na stację Kaiserdamm). Jednak polecam spacer wzdłuż ZOO ulicą Tiergarten zahaczając o wszelakie budynki, które nas zainteresują. A powinno być ich bardzo dużo bo są tam liczne ambasady. Naszym celem jest plac przy kościele Cesarza Wilhelma, gdzie o tej godzinie wszystkie sklepy są otwarte i miasto tętni życiem. Tutaj możemy również podjechać U2 pod ZOB lub przejść się ulicą Kurfurstendamm obfitą w liczne, ciekawe sklepy i galerie. Nie zapomnijmy w którymś momencie odbić w prawo na Kantstrasse by wrócić na PolskiBus, który odjeżdża o godzinie 18:50. Gdy jesteśmy już na tej ulicy, a brakuje nam sił lub czasu by dojść na dworzec, zawsze możemy podjechać autobusem linii 45.

Jeżeli chcemy więcej korzystać z metra, które funkcjonuje fantastycznie w Berlinie, to możemy dodać kilka atrakcji do naszej wycieczki. Osobiście jednak stawiam na piesze zwiedzanie, żeby poznać tajemnice miasta od środka. Bilet dobowy jednak się przydaje, bo często krążąc po mieście cofamy się i wówczas można podjechać jeden czy dwa przystanki by wrócić na główny szlak. Wszystkie najciekawsze miejsca, w których byłem do tej pory zaznaczyłem na mapie.

Jednak Berlin jest niesamowicie intrygującym miastem i pewnie ten artykuł będzie się zmieniał po każdej ponownej wycieczce do stolicy naszych zachodnich sąsiadów. Bo na pewno jest jeszcze wiele świetnych miejsc, których nie odkryłem. Może znasz takie? - koniecznie zostaw komentarz! Zakładając, że uda się kupić tańsze bilety, przygotujesz sobie trochę jedzenia i nie będziesz szastać euro to spokojnie wydasz mniej niż sto złotych na taką wycieczkę. Szczerze uważam, że warto!

Dzięki, że przeczytałeś. Piona!
Rololand

PS ten artykuł jest wart polecenia innym: