Idę tam gdzie idę

09 KWIETNIA 2016, MĄDRZĘ SIĘ, 492
 
     

Gdzie prowadzą Ciebie Twoje codzienne kroki?

Na kongresie Psychologia Osiągnięć Brian Tracy zaproponował ciekawy, warty przetestowania pomysł. Powiedział, że w zasadzie można wyznaczyć jedną umiejętność w pracy, którą wykonujemy, żeby osiągnąć sukces i nad tą umiejętnością pracować każdego dnia. Ponadto proponował codzienne planowanie zadań, które zbliżają nas do zrealizowania celów. Jako, że na razie nie znam konkretnej umiejętności a moje plany są różnie ukierunkowane to ciężko mi zastosować te metody. Jednak chciałbym wprowadzić to do swojego życia w trochę zmienionej wersji.

Od dzisiaj będę pisał codziennie post w którym będę stawiał sobie cel na następny dzień. W moim założeninie może to być zwykła, codzienna czynność tylko coś fajnego, ekstra. Codziennie będę dokumentował przynajmniej jedną istotną dla mnie rzecz, sprawę, którą muszę załatwić i będę do niej dążył. Następnie krótko podsumuję dokonania i wyznaczę kolejny cel. Każdego wieczora poświęcę trochę czasu, żeby pomyśleć co powinienem zrobić żeby być krok dalej. W gąszczwielzadań, które mam wypisane na mojej liście, czasami mam problem z odpowiednim ich uporządkowaniem. Myślę, że ten system zmobilizuje do codziennego zaglądania do niej, logicznego przemyślenia i w efekcie rozwiąże problem chaosu. Zachęcam Was do wspólnej przygody, piszcie wiadomości, komentarze i stawiajcie sobie dzienne cele. Nigdy nie chce być super, hiper coachem i mówić komuś co ma robić. Ten blog powstał do mobilizowania mnie do działania, co świetnie się sprawdza. Ale również do interakcji z Wami. Dania Wam platformy do wspólnego rozwoju. Chcę w ten sposób zachęcić Was do angażowania się w powstawanie tego bloga i jego rozwój. W grupie łatwiej. Teraz coache wyrastają jak grzyby po deszczu. Coś co kiedyś było amerykańską domeną, za sprawą m.in. Mateusza Grzesiaka, wkracza wielkimi krokami na polski rynek. Jednak większość tych ludzi osiągnęła już większe lub mniejsze sukcesy. Zawsze się zastanawiałem jak się mają te piękne teorie sukcesw takim normalnym życiu, każdego z nas. Ten blog właśnie ma to sprawdzić. Będę jak świnka doświadczalna, będę próbował różnych rzeczy. Jak się coś sprawdzi to dam Wam znać. Zresztą, już się pojawiło kilka ciekawych postów nt motywacji, planowania czy ustalania celów. Macie również dostęp do moich przemyśleń i spostrzeżeń. Wszystko co opisuje pomogło mi w dużym stopniosiągnąć to co mam. A myślę, że nie muszę się wstydzić niczego. Oczywiście nie osiągnąłem również jakiś spektakularnych wyników. Jestem jak wiele milionów innych ludzi. Prowadzę normalne życie. Jednak mógłbym również znaleźć miliony, którym gdzieś się noga powinęła. Zachęcam Was zatem do sprawdzania tych metod i rozwijania swoich umiejętności miękkich, które na amerykańskim rynkstanowią 70% oceny na rozmowie kwalifikacyjnej. A jak wiadomo ściągamy przykład ze stanów. Coraz więcej nas międzynarodowych firm, które mają podobne systemy. Zatem warto się zainteresować tym blogiem, popatrzeć co działa a co nie. Zostało to sprawdzone na podobnej osobie co Ty. Nie mówi tego ktoś odrealniony, żyjący w innym standardzie, zarabiający kupę kasy, którempranie, gotowanie i sprzątanie załatwia obsługa a codzienne czynności planuje sekretarka. Jest to miejsce na przemyślenia zwykłych ludzi ukierunkowane na rozwój osobisty.

Moim dzisiejszym celem było przeczytanie kolejnej książki. Doprowadzenie jej do końca. Od kilkdni nosiłem się z zamiarem skończenia autobiografii Kazika. Rano obudziłem się i mówię. Kurde muszę to zrobić dzisiaj bo chcę przeczytać kolejne książki związane ze studiami! Przez kilka ostatnich dni mocno zawyżałem średnią czasczytania w ciągdnia. A dzisiaj powiedziałem sobie, że nie wyjdę do pracy do póki nie skończę tej książki. Historia Kazika jest równie barwna jak jego teksty piosenek czy fryzury na głowie. To opowieść o człowiekniezwykle utalentowanym i mającym ciekawe podejście do życia. Może nie trzeba od raztak hulać jak On, jednak każdemprzydałoby się czasami wyluzować i umieć cieszyć się życiem. Jest to również opowieść o tym jak świat powojenny, komunistyczny i teraźniejszy przenikają przez siebie. Jak widoczne są różnice kulturowe w życicodziennym i funkcjonowaniw społeczeństwie. Mimo, że nie jestem wielkim fanem Kulti ¾ tematów o muzyce, poruszanych przez Kazika, kompletnie nie znam, to cała opowieść jest niezwykle ciekawa i warta poświęcenia tych ok. 12h na przeczytanie książki. To moja ósma książka w tym roku!

Dzięki, że przeczytałeś. Piona!
Rololand

PS ten artykuł jest wart polecenia innym: