Drzemka energetyczna - POWER NAP

07 WRZEŚNIA 2017, MĄDRZĘ SIĘ, 239
 
     

Czy spanie w ciągu dnia oznacza naszą słabość, czy wręcz przeciwnie, jest oznaką sukcesu?

O popołudniowej drzemce chodzą już legendy. Nie wiadomo czy stosować drzemkę energetyczną, ekstrawagancko nazwaną power nap, czy lepiej jej unikać, bo podkreśla naszą słabość. Czy pomaga nam w życiu, czy tracimy przez nią tylko czas? Przeczytaj ten artykuł, a dowiesz się więcej.

Prześpisz 20 lat swojego życia.

Dla każdego doba ma tyle samo godzin i statystycznie śpimy około 7 godzin dziennie. Oczywiście znam ludzi, którzy są specjalistami w spaniu. Gdyby tylko mogli to leżeliby na kanapie cały dzień, nie wyciągając nosa spod kołdry.

Chyba każdy z nas lubi spać. A na pewno każdy nienawidzi wstawać, szczególnie do pracy i szczególnie w poniedziałek. To naturalne, bo sen jest nam niezbędny do życia. I pełny jego wymiar determinuje równowagę w funkcjonowaniu naszego organizmu. Pytanie po co spać w ciągu dnia skoro mamy noc?

Power nap - o co chodzi?

Zasady funkcjonowania ludzkiego organizmu nie są jeszcze w pełni odkryte. Jednak łatwo stwierdzić, że najwięcej energii mamy z rana. No chyba, że coś gwałtownie przerwie złą fazę naszego snu. Bo nie jest odkryciem również fakt, że nasze nocne przygody dzielimy na różne fazy. I podczas jednych lepiej się nie obudzić, ale o tym później. Jednak skoro najwięcej energii mamy rano, to fajnie byłoby korzystać z tego częściej niż raz dziennie. A drzemka popołudniowa to nic innego jak symulowanie naszemu organizmowi, że oto ponownie się budzimy po wyspanej nocy i jesteśmy pełni energii do działania.

Badania nad ludzkim snem są niezwykle bogate i często można natknąć się na nowe odkrycia. Przyjęto, że jako pierwszy termin power nap zastosował James B. Maasa w swojej książce Power sleep. Opisuje tam, że power nap to bardzo krótka drzemka trwająca nie dłużej niż 20 minut i składa się wyłącznie z najlżejszej fazy snu (tej drugiej). A pośród głównych zalet popołudniowej drzemki wymienia się zmniejszenie senności, podwyższenie czujności, polepszenie nastroju, zwiększenie koncentracji i sprawności motorycznej. Same zalety. Z tej fazy też najłatwiej się nam obudzić nie tracąc witalności.

Drzemka popołudniu - dla kogo?

Wiele razy słyszałem opowieści o nieudolnych próbach stosowania snu w ciągu dnia. Z 15 minut robiła się godzina i zamiast obudzić się pełni energii, ludzie opowiadali jak to było już tylko gorzej. No tak, kluczem sukcesu jest czas trwania drzemki w ciągu dnia. Jeżeli power nap będzie trwał dłużej niż 15-20 minut to nasz organizm wpadnie w głęboki sen i gdy go przerwiemy, będzie jak z opowieści moich znajomych. Nic już tego dnia nie zrobimy ciekawego. A każda czynność będzie dla nas wielkim wysiłkiem.

Drugą kluczową sprawą jest poukładany harmonogram funkcjonowania naszego organizmu. Łatwiej będzie stosować i czerpać korzyści z power nap osobom, które mają uporządkowany plan dnia. Ponieważ ich organizm jest ustawiony jak zegarek. Jeżeli codziennie kończymy i zaczynamy dzień o podobnych godzinach, to nasze ciało pracuje jak w zegarku. Takie osoby nie mają problemów z zaśnięciem, a nad ranem, często sami przed budzikiem, budzą się pełni energii, bo mózg wiedział kiedy musi wyjść z głębokiej fazy snu i przygotować się do działania. Został wcześniej zaprogramowany.

Jeżeli żyjesz w chaosie i ciągłym biegu, sprawa wygląda gorzej. Ale nie stoisz na przegranej pozycji. Twój organizm będzie potrzebował więcej czasu, żeby przyzwyczaić się do wyciszenia w ciągu dnia. Być może kilka razy po drzemce będzie tylko gorzej, ale nie ma co się poddawać. W końcu i taki organizm zacznie pracować odpowiednio z drzemką w ciągu dnia a Ty będziesz czerpać korzyści z power nap i w rezultacie osiągniesz dużo więcej w ciągu 24 godzin.


Mi osobiście bardzo pomaga taki zabieg. Nie stosuje go codziennie, bo nie zawszę czuję taką potrzebę. Jednak w zdecydowanej większości, mniej więcej w połowie dnia, odpływam na 20minut. Oczyszczam umysł, daje odpocząć mięśniom, a cały organizm ładuję jak baterię. Bo do intensywnego życia trzeba mieć dużo energii, wiedzą o tym nasze smartphony.

Dzięki, że przeczytałeś. Piona!
Rololand

PS ten artykuł jest wart polecenia innym: