Obawa przed porażką

03 MAJA 2016, MĄDRZĘ SIĘ, 774
 
     

W procesie podejmowania decyzji kluczowymi elementami są strach i stres przeszywające ciało. To jak i czy umiesz sobie z nimi radzić determinuje twoje życie, sukcesy i porażki jakie w nim osiągasz. Zatem jaki model zachowania powinieneś przyjąć?

Strach przed porażką jest jak blokada na koła, nie pojedziesz dalej jak jej nie usuniesz, nie zwyciężysz sam ze sobą. Jest to główna przeszkoda przed osiągnięciem sukcesu w życiu. Gdy boisz się zrobić kolejny krok, często ten najważniejszy, to stoisz w miejscu. A przy tak szybko zmieniającym się świecie, można śmiało powiedzieć, że się cofasz. Najważniejsze to zdać sobie sprawę, że nie porażka Cię zniechęca tylko strach przed nią! Zatem pojawia się istotne pytanie, czy strach przed porażką wiąże też twoje nogi? Czy nie stajesz się zbyt lękliwy? Gdy stoisz przed dokonaniem decyzji to przewidujesz, co złego może się wydarzyć? Skupiasz się tylko na tym? Każdy czasami popełnia jakieś błędy i do momentu gdy te porażki nie determinują paraliżujących obaw, nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie, możesz się wiele nauczyć. Porażki mogą być katalizatorem twoich sukcesów, dopalaczami w osiąganiu celów.

Skoro porażki są wpisane w życie, to dlaczego nie szukasz w nich swojego sprzymierzeńca? Czemu nie stawisz im czoła i pozwalasz by strach kontrolował twoje poczynania?

Przede wszystkim, przed podjęciem ważnej decyzji musisz dobrze ją poznać, oswoić. Musisz poświęcić czas na zidentyfikowanie, zdefiniowanie i przeanalizowanie możliwych skutków i lęków z nimi związanych. Ważne jest żeby pogodzić się z możliwymi konsekwencjami. Po tym korku twój umysł będzie oczyszczony i gotowy do działania. Przeanalizuj problem i dopilnuj, że zrobisz wszystko w możliwie najlepszy sposób by osiągnąć to czego pragniesz. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zazwyczaj zwykła kartka papieru i wypisanie celów pośrednich wystarcza. Ułożenie sobie planu działania. Najgorszą rzeczą jest uciec i zrezygnować w momencie kiedy zidentyfikujesz obawy, które Cię zniechęcają. Stań im na przeciw. Przez takie postępowanie nauczysz się żyć w zgodzie ze swoimi obawami. Nie będą one przeszkodą a motywatorem do osiągania rezultatów. Nie będą odgrywać negatywnej roli w procesie podejmowania decyzji. Czy to nie jest tak, że nasza odwaga rośnie w procesie wykonywania czynności, których się boimy? No właśnie, jest to niebywałe zjawisko. Póki nie przekroczysz własnej strefy komfortu, to wszystkie rzeczy, które leżą poza nią, będą wzbudzały lęk.

Strach, który pojawia się przy podejmowaniu ważnych decyzji jest rzeczą całkowicie naturalną. Tylko od ciebie zależy jak będziesz go interpretować. Możesz samemu kształtować swój charakter i świadomie ukierunkować pojawiający się lęk. Pomyśl ile możesz zyskać gdy w życiu przyjmiesz pozycję ucznia. Zamiast myśleć co mogę stracić, myśl czego mogę się nauczyć. Każdy w życiu napotyka problemy różnej maści. Nie znam nikogo, którego życie nie byłoby pasmem wzniesień i upadków. Nie ma cenniejszej nauki niż wyciąganie wniosków z własnych błędów. Uświadom sobie, że życie jest krótkie i każdy dzień jest wart by zrobić w nim coś niesamowitego. Pomyśl ile możesz w życiu ominąć jeśli nie podejmiesz działań. Ile fascynujących doświadczeń może przejść koło nosa.

Do każdej decyzji podchodź jak do wyzwania. Z uśmiechem stań naprzeciw. Pełen ekscytacji i podniecenia oczekuj co przyniesie życie. Konsumuj je pełną piersią. Chyba nie ma nic bardziej budującego naszą samoświadomość niż fakt osiągania sukcesów. Nic nie zwiększa naszej samooceny tak mocno, jak świadomość, że rozwiązaliśmy problem. Pokonaliśmy sami siebie. Usunęliśmy kłodę z drogi. Przyjmij taki sposób myślenia, a w życiu każda porażka zostanie zamieniona w sukces. Czy celem nie powinien być ciągły samorozwój? Gdy przyjmiesz taki sposób myślenia to zrzucisz z siebie obezwładniający sznur, przejmiesz kontrolę nad swoim działaniem oraz pozbędziesz się stresu i oszczędzisz mnóstwo zdrowia. Bądź głodny życia, a porażki przyjmuj jak cenne lekcje, dar od okoliczności, że możesz się czegoś nauczyć, zostawić za sobą niewiedzę i iść do przodu! Na koniec porównajmy dwie osoby Marka i Tomka. Obaj to studenci informatyki, którzy wpadli na genialny pomysł, na niesamowitą aplikację pomagającą kontrolować cykl treningowy i zdrowie osób trenujących zawodowo. Marek pomyślał, że jak skupi się nad rozwojem tej aplikacji to nie będzie miał czasu na studia, obleje egzaminy i straci stypendium. Przekalkulował również ile pieniędzy musi wyłożyć na serwery i sprzęt niezbędny do działania i obsługi aplikacji. Kwota była dla niego oszałamiająca. Wizja jej zainwestowania i straty definitywnie przekreśliła zaangażowanie się w projekt. Tomek, po tym jak Marek powiedział, że się wycofuje, postanowił działać. Przeanalizował, że studia nie są najważniejsze na rynku programistów a praktyczne umiejętności. Praca nad aplikacją, nawet jak nie osiągnie sukcesu, będzie niesamowitym wpisem do CV i możliwością pokazania się na rynku pracodawców. Pomyślał również, że zdobyta wiedza może mu tylko pomóc ukończyć studia i przy odrobinie zaangażowania powinien zdać wszystkie egzaminy. Ewentualnie zawsze może powtórzyć przedmioty. Stwierdził również, że na początku nie musi angażować pieniędzy na niezbędne serwery. Póki aplikacja nie będzie działać globalnie, może testować ją na własnym laptopie i zainstalowanym lokalnym serwerze.

Historia i problem banalny, ale świetnie obrazuje możliwe dwa podejścia, proces podejmowania decyzji, różnicę w myśleniu obu chłopaków. Marek spojrzał tylko na negatywne skutki podjęcia decyzji. Naturalnie się wystraszył i wycofał. Tomek natomiast zidentyfikował problem oraz przeanalizował negatywne i pozytywne strony. Odnalazł w sobie odwagę by przekroczyć własną strefę komfortu i poświęcić wolny czas na zaangażowanie się w projekt. Przez zapoznanie się ze słabymi i mocnymi stronami problemu postanowił w możliwe największy sposób ograniczyć te pierwsze. Z ekscytacją pomyślał, że to kolejne wyzwanie w jego życiu. Na końcu stwierdził, że w tym wszystkim nie jest najważniejsza aplikacja i fakt czy będzie ona działać. Tylko to co może wyciągnąć z pracy nad nią i stawieniu czoła wszystkim kolejnym napotkanym problemom. Jak wpłynie to na jego charakter i przyszłość. Która postawa jest Tobie bliższa?
Dzięki, że przeczytałeś. Piona!
Rololand

PS ten artykuł jest wart polecenia innym: